Piłkarscy fani z najgorszą opinią
Wśród wszystkich sportów zespołowych to chyba piłka nożna jest tym sportem, którego kibice cieszą się najgorszą sławą. Wizerunek taki funkcjonuje już od dawna, bo od dawna najbardziej krewcy fani (?) piłki nożnej o takowy dbają.
Oczywiście, zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że kibice piłkarscy to największe zło. Na tę złą opinię w gruncie rzeczy w największym stopniu pracują ci, którzy z zainteresowaniem piłką nożną nie mają nic wspólnego. To ci, którzy – jeśli w ogóle przychodzą na mecze – skupiają się na tym, by pobić równie „zaangażowanych” pseudokibiców rywala. To również ci, którzy na mecze w ogóle nie chodzą, a swoje przywiązanie do barw klubowych udowadniają wieczorami, w ciemnych zaułkach, gdy przeciw sobie mają mniejszą ilość przeciwników, lub gdy umawiają się na ustawki w lesie. Choć ta ostatnia forma i tak jest – o, ironio – najbardziej humanitarną formą ich rozrywki, bo wówczas nie robią przynajmniej krzywdy nikomu, kto nie chce brać udziału w ich porachunkach.
